2014 “Quarz” Cantina Terlano

Kellerei Terlan Quarz

Cantina Terlano to jedna z tych naprawdę dużych nazw, wymieniana zaraz na samym początku różnych winiarskich publikacji w kontekście Alto Adige. Jako swoisty „znak“ najczęściej pojawiają się dwie konkretne pozycje – „Vorberg“, czyli Pinot Bianco oraz „Quartz“, czyli Sauvignon Blanc. Ale powoli, zacznijmy może najpierw od samego Alto Adige (czy tam.. Górnej Adygi). Ten piękny alpejski region pomimo wielu różnych wpływów, zmian granic, najróżniejszych monarchii i republik, które sobie uzurpowały te tereny, pozostał zaskakująco wierny swoim lokalnym tradycjom oraz tożsamości. Mimo to, niestety nie udało się utrzymać większości swoich lokalnych, autochtonicznych szczepów. Pozostały pojedyncze, jednak dużych winiarskich marek je kultywujących można policzyć na palcach jednej ręki. Co prawda Cantina Terlano ma w swojej palecie również i takich kilka win, ale spójrzmy prawdzie w oczy – nie są to największe punkty programu tej winiarni. Jak zdecydowana większość w Alto Adige, zorientowana jest na międzynarodowych szczepach, które de facto w Górnej Adydze wprowadzili Habsburgowie. Młoda generacja winiarzy, która powoli przejmuje rodzinne biznesy inwestuje coraz więcej w rewitalizację lokalnych szczepów… ale to jest temat na osobny tekst, a może i nawet rozprawkę na DipWSET. 

Krótko o Cantina Terlano, to jedna z najstarszych wciąż istniejących winiarni w tym regionie. W gruncie rzeczy to spółdzielnia winiarska działająca od 1893 roku, produkująca około półtorej miliona butelek rocznie, znana z bardzo dobrej jakości win, z tzw. Rarytasów Stockera, oraz naturalnie z ich alpejskiego ujęcia Sauvignon Blanc, w postaci „Quarz“. 

Długo się za tą butelkę zabierałem, to nie jest coś na co trafia się każdego dnia. Krzewy tego Sauvignon Blanca rosną na wysokości pomiędzy 300 – 550 m n.p.m, na zboczach z południowym aspektem, które leżą do wzgórza Tschögglberg. Podłoże alpejskie, w tym wypadku subwulkaniczne kwarcowe (porphyr), więc można oczekiwać korespondujących kamienistych, mineralnych aromatów oraz dobrej kwasowości. Oczywiście ręczny zbiór winogron, powolna fermentacja w kontrolowanej temperaturze oraz starzenie przez 9 miesięcy na osadzie 50% w stali, 50% w beczkach, mieszane 3 miesiące przed zabutelkowaniem. W mojej butelce znajduje się 2014 rocznik, który nie należał do najłatwiejszych. Łagodna zima, a także bardzo deszczowe lato sprawiło, że zbiór nie był taki jak zazwyczaj. 

Nos lekko balsamiczny, bardzo złożony. Pojawiają się przede wszystkim aromaty ziołowe, a także wynikające z leżakowania na osadzie oraz kilku ładnych lat w butelce – pojawia się siano, trochę imbiru, gałki muszkatołowej, ale także typowy lekki aromat sera czy ciasta na chleb. Oleista faktura. W ustach równie złożone, potwierdzające nos, do tego dochodzą wspomniane wcześniej aromaty kamieniste, mineralne – aromat krzemienia. Do tego lekko trawiaste, również można dostrzec nutę trawy cytrynowej. Długi finisz. Piękne, bardzo złożone, bardzo eleganckie wino. Niesamowite alpejskie ujęcie terror i Sauvignon Blanc, którego fanem nie jestem. Wino można dostać w Polsce między innymi w Vininova czy Magiadelvino, cenowo okolice 200 zł, absolutnie warte każdego grosza. 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *